Przejdź do treści
Sezonowe7 min czytania

Jak przygotować instalację w domu na zimę

Zimowe zgłoszenia mają jedną wspólną cechę. Prawie wszystkie dotyczą miejsc, o których nikt nie pomyślał w październiku. Piwnica, garaż, studzienka wodomierzowa, kran ogrodowy.

Studzienka wodomierzowa z zaworem odcinającym, miejsce narażone na przemarzanie zimą

Studzienka wodomierzowa

W zabudowie jednorodzinnej, na Chojnach, w Wiskitnie czy na Rudzie Pabianickiej, to najczęstsze miejsce zimowej awarii. Studzienki bywają płytkie, a przy kilkudniowym mrozie woda w wodomierzu zamarza i rozsadza go od środka. Naprawa oznacza wtedy wymianę urządzenia razem z odcinkiem rury.

Zabezpieczenie jest proste i tanie. Wystarczy sprawdzić, czy pokrywa domyka się szczelnie, i uzupełnić ocieplenie w środku, bo warstwa włożona lata temu zwykle osiadła. Ważne, żeby materiał nie leżał bezpośrednio na wodomierzu, tylko tworzył warstwę powietrza pod pokrywą.

Rury w nieogrzewanych pomieszczeniach

Piwnice, garaże i budynki gospodarcze to drugie miejsce na liście. Woda stojąca bez ruchu przez tygodnie zamarza pierwsza, a pęknięcie ujawnia się dopiero przy odwilży, często kilka dni później i zwykle wtedy, gdy nikogo nie ma w domu.

Najpewniejszym rozwiązaniem jest po prostu odcięcie dopływu do tej części instalacji i spuszczenie z niej wody, jeśli zimą nie będzie używana. Nie ma wtedy czego zamrozić i żadne dodatkowe zabezpieczenia nie są potrzebne. Tam, gdzie instalacja musi pozostać czynna, zakłada się otulinę termiczną, pamiętając o kolanach i złączkach, bo to właśnie one zamarzają najczęściej.

  • odetnij i opróżnij instalację w pomieszczeniach nieużywanych zimą
  • załóż otulinę na rury w piwnicy i garażu, łącznie z kolanami
  • sprawdź szczelność okienek piwnicznych i drzwi gospodarczych
  • przy długich odcinkach rozważ kabel grzewczy z termostatem

Kran ogrodowy

Zapominany najczęściej, a pęka niemal zawsze, jeśli się o nim nie pomyśli. Trzeba odciąć dopływ zaworem wewnątrz budynku, otworzyć kran ogrodowy i spuścić wodę z całego doprowadzenia. Sam zawór zewnętrzny zostawia się otwarty na zimę, żeby resztki wody miały gdzie się rozprężyć przy zamarzaniu.

Węże ogrodowe warto zwinąć i schować, bo woda pozostawiona w środku rozsadza je przy pierwszym mrozie. To drobiazg, ale wąż kosztuje więcej niż pięć minut pracy jesienią.

Strona elektryczna

Zimą rośnie obciążenie instalacji, bo dochodzą grzejniki elektryczne, farelki i dodatkowe oświetlenie. Instalacja, która przez lato dawała radę, nagle zaczyna wybijać zabezpieczenie. Warto sprawdzić przed sezonem, w jakim stanie są gniazdka w miejscach, gdzie planujesz podłączyć sprzęt grzewczy.

Objawem, którego nie należy lekceważyć, jest ciepła obudowa gniazdka po godzinie pracy odbiornika. Oznacza to luźny styk, a przy grzejniku pracującym całą noc to realne ryzyko. Wymiana mechanizmu jest tania i zajmuje kilkanaście minut.

Pytania i odpowiedzi

Pytania do tego wpisu

Kiedy najlepiej zabrać się za przygotowanie instalacji do zimy?

Najrozsądniej w październiku, zanim pojawią się pierwsze przymrozki, bo część czynności wymaga spuszczenia wody i wygodniej robić to przy dodatniej temperaturze. Późniejsze terminy też mają sens, ale ryzykujesz, że pierwszy mróz przyjdzie wcześniej niż zwykle. Warto potraktować to jako jedną sesję i przejść po kolei wszystkie punkty, zamiast wracać do tematu kilka razy. Zajmuje to zwykle godzinę czy dwie przy typowym domu.

Czy otulina na rurze wystarczy przy silnych mrozach?

Otulina spowalnia wychładzanie, ale sama w sobie nie wytwarza ciepła, więc przy długotrwałym mrozie i całkowicie nieogrzewanym pomieszczeniu może okazać się niewystarczająca. Działa dobrze tam, gdzie temperatura utrzymuje się w okolicach zera i chodzi o przetrwanie krótkich spadków. Przy pomieszczeniach naprawdę zimnych i odcinkach, które muszą pozostać czynne, pewniejszym rozwiązaniem jest kabel grzewczy sterowany termostatem. Najbezpieczniej jednak, gdy da się instalację po prostu opróżnić.

Co zrobić, gdy wyjeżdżam na dłużej zimą?

Przy dłuższym wyjeździe najlepiej zakręcić główny zawór wody i spuścić ją z instalacji, otwierając najniżej położony kran. Bez wody w rurach nie ma ryzyka zamarznięcia, a przy okazji zabezpieczasz się przed zalaniem, gdyby coś puściło pod nieobecność. Ogrzewanie warto zostawić na trybie przeciwzamrożeniowym, a nie wyłączać całkowicie, bo wychłodzony budynek trudniej potem ogrzać, a wilgoć zaczyna pracować na ścianach. Warto też poprosić kogoś o zajrzenie raz na kilka dni.

Czy zamarzniętą rurę można rozgrzać suszarką?

Tak, i jest to jedna z bezpieczniejszych metod, o ile robi się to powoli i równomiernie. Kluczowe jest zaczynanie od strony kranu, czyli od miejsca, gdzie topniejąca woda ma ujście, bo ogrzewanie od środka zamkniętego odcinka podnosi ciśnienie i może rozerwać rurę. Absolutnie nie należy stosować palnika ani otwartego ognia. Po odmrożeniu trzeba sprawdzić szczelność, bo lód mógł już uszkodzić rurę, a przeciek ujawni się dopiero po przywróceniu ciśnienia.

Zadzwoń i zapytaj

Masz pytanie, którego tu nie ma?

Zadzwoń i zapytaj wprost. Odpowiadam też na pytania, które nie kończą się zleceniem.

  • Czynne 24 godziny
  • Łódź i okolice
  • -5% z polecenia
726 795 592

Odbieram osobiście, także w nocy i w weekend

Napisz wiadomość