Studzienka wodomierzowa
W zabudowie jednorodzinnej, na Chojnach, w Wiskitnie czy na Rudzie Pabianickiej, to najczęstsze miejsce zimowej awarii. Studzienki bywają płytkie, a przy kilkudniowym mrozie woda w wodomierzu zamarza i rozsadza go od środka. Naprawa oznacza wtedy wymianę urządzenia razem z odcinkiem rury.
Zabezpieczenie jest proste i tanie. Wystarczy sprawdzić, czy pokrywa domyka się szczelnie, i uzupełnić ocieplenie w środku, bo warstwa włożona lata temu zwykle osiadła. Ważne, żeby materiał nie leżał bezpośrednio na wodomierzu, tylko tworzył warstwę powietrza pod pokrywą.
Rury w nieogrzewanych pomieszczeniach
Piwnice, garaże i budynki gospodarcze to drugie miejsce na liście. Woda stojąca bez ruchu przez tygodnie zamarza pierwsza, a pęknięcie ujawnia się dopiero przy odwilży, często kilka dni później i zwykle wtedy, gdy nikogo nie ma w domu.
Najpewniejszym rozwiązaniem jest po prostu odcięcie dopływu do tej części instalacji i spuszczenie z niej wody, jeśli zimą nie będzie używana. Nie ma wtedy czego zamrozić i żadne dodatkowe zabezpieczenia nie są potrzebne. Tam, gdzie instalacja musi pozostać czynna, zakłada się otulinę termiczną, pamiętając o kolanach i złączkach, bo to właśnie one zamarzają najczęściej.
- odetnij i opróżnij instalację w pomieszczeniach nieużywanych zimą
- załóż otulinę na rury w piwnicy i garażu, łącznie z kolanami
- sprawdź szczelność okienek piwnicznych i drzwi gospodarczych
- przy długich odcinkach rozważ kabel grzewczy z termostatem
Kran ogrodowy
Zapominany najczęściej, a pęka niemal zawsze, jeśli się o nim nie pomyśli. Trzeba odciąć dopływ zaworem wewnątrz budynku, otworzyć kran ogrodowy i spuścić wodę z całego doprowadzenia. Sam zawór zewnętrzny zostawia się otwarty na zimę, żeby resztki wody miały gdzie się rozprężyć przy zamarzaniu.
Węże ogrodowe warto zwinąć i schować, bo woda pozostawiona w środku rozsadza je przy pierwszym mrozie. To drobiazg, ale wąż kosztuje więcej niż pięć minut pracy jesienią.
Strona elektryczna
Zimą rośnie obciążenie instalacji, bo dochodzą grzejniki elektryczne, farelki i dodatkowe oświetlenie. Instalacja, która przez lato dawała radę, nagle zaczyna wybijać zabezpieczenie. Warto sprawdzić przed sezonem, w jakim stanie są gniazdka w miejscach, gdzie planujesz podłączyć sprzęt grzewczy.
Objawem, którego nie należy lekceważyć, jest ciepła obudowa gniazdka po godzinie pracy odbiornika. Oznacza to luźny styk, a przy grzejniku pracującym całą noc to realne ryzyko. Wymiana mechanizmu jest tania i zajmuje kilkanaście minut.
